poniedziałek, 24 marca 2014

BeneFit Porefessional - wygładzająca baza pod makijaż

Znacie SpyGal? To BeneFitowa agentka do zadań specjalnych, której zadaniem zminimalizowanie porów a jej tajną bronią jest wygładzająca baza pod makijaż Porefessional (149zł). Czy akcja zakończyła się sukcesem a agentka wywiązała się ze swoich obowiązków? 


Nie ukrywam, że baza pod makijaż to nieodłączna część mojego codziennego makijażu. Uwielbiam wygładzenie i ten nieskazitelny, niemal wyphotoshopowany wygląd jaki zapewniają. Tej bazy używam już od dłuższego czasu ale dopiero kilka miesięcy temu mogła pokazać co naprawdę potrafi bo moja cera wtedy, krótko mówiąc zwariowała i pory zaczęły być widoczne co bardzo mi przeszkadzało.


Owa baza, jak większość baz pod podkład, po brzegi napakowana jest silikonami. Mi to nie przeszkadza ale wiem, że wiele z Was od nich stroni bo potrafią sprawić niemiłe niespodzianki.


Porefessional ma ślisko-suchę konsystencję o cielistym zabarwieniu i beztłuszczowej formule. Z łatwością sunie po twarzy a zawarte w niej silikony wypełniają pory i stanowią świetną bazę do kolejnych warstw makijażu. Używam jej jedynie do strefy T, potrzebna do tego jest tylko minimalna ilość przez co wydajność bazy oceniam na plus. 


Baza nadaje skórze aksamitnej miękkości, dobrze współpracuje ze wszystkimi podkładami jakie mam. Nie wiem czy przedłuża ich trwałość bo one same w sobie są już dość trwałe. Baza nie matuje ale też nie wymagam tego od niej, podobno ma właściwości przesuszające ale tego nie odnotowałam. 

Myślę, że jest to świetna baza dla osób, które oczekują jednolitej, przygotowanej do pełnego makijażu i z zminimalizowanymi porami cery w innym przypadku lepiej wydać te pieniądze na coś innego. 
Znacie Porefessional? Często siegacie po bazy pod makijaż? 

                                                                                Buziaki, 
                                                                    Gosia

      

58 komentarzy:

  1. Miałam bazę raz w życiu z clinique a może jeszcze jakąś ale już nie pamiętam hmmm.. tą widzę pierwszy raz :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A myślałam, że jest dość popularna :-)

      Usuń
  2. Nie przypominam sobie bym miała problem z silikonami, ale z drugiej strony mi by wystarczyło tylko na nos i okolice z porami, a tam na szczęście mnie nie wysypuje. ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. :-) ja daję też trochę na czoło i brodę dla ekstra wygładzenia ;-)

      Usuń
  3. Ma fajną konsystencję i lubię jej używać, ale tylko kiedy naprawdę potrzebuję. Tak jak wspomniałaś, zaliczam się do tych osób którym silikony nie służą.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A no właśnie ja jestem szczęściarą pod tym względem ;-) a próbowałaś bezsilikonowych baz?

      Usuń
    2. Jeszcze nie próbowałam, bo chodzi Ci o te na bazie wody?
      Obecnie jestem wierna Pore Refiner z Biodermy, ale też nie używam regularnie.
      Jednak sprawdza się u mnie najlepiej.

      Usuń
    3. Tak :-) poczytam trochę o produkcie Biodermy, zobaczę z czym to się je :-)

      Usuń
  4. Polubiłam ostatnio bazy pod makijaż i jak skończe DIORkową to poszukam czegoś nowego, choć nie wiem czy ta agenta będzie dla mnie tak łaskawa jak dla ciebie ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jak ta DIORowa się sprawdza? Z tą bazą jest chyba różnie czytając opinie w Internecie.

      Usuń
  5. Ojj mialam probke te bazy ale w koncu ja oddalam, bo jakos mnie nie wciagnela. Za to zastanawiam sie nad tym nowym pudrem Agent Zero Shine...tylko ta cena i ta wielkosc hmmmm :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O właśnie tenpuder - w sobotę go oglądalam i malutki jest! Dlatego jednak po niego mie sięgnęłam, chociaż może jeszcze zmienię zdanie.

      Usuń
    2. Tak jest podobno mini mini. ale wiesz, tak do torebki....;))

      Usuń
    3. W sumie to jest jakaś myśl ;-)

      Usuń
  6. Skusiłam się na nią jakiś czas temu, ale ostatecznie uznałam, że nie dla mnie Ci ona. Moją cerę lubiła przesuszać, no i zastęp silikonów nie był dla mnie obojętny.
    Cały czas szukam dobrej bazy dla siebie, obecnie mam na oku trzy, które dla odmiany, nie zostały oparte na silikonach i zamierzam ich stopniowo próbować. Zobaczę, co z tego wyjdzie, mam jednak nadzieję, że znajdę coś, z czego używania będę czerpać zarówno przyjemność, jak i pożądane efekty bez ewentualnych kompromisów :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A no widzisz, szkoda, że tak Ci nie podpasowala.
      Zdradzisz jakie bazy masz teraz na oku? Nie mam problemów z silikonami ale chętnie porownałabym te dwie wersje.

      Usuń
    2. Oczywiście, już mówię :)
      Zastanawiam się nad Water Makeup Base od Kanebo, Matową Osnową od RBR oraz Ever-Matte Poreless Priming Perfecor od Becca. Skończy się pewnie na tym, że wypróbuję wszystkie, ale nie wiem od której zacząć ;)

      Usuń
    3. Hue hue, to ja czekam aż je przetestujesz i może wtedy się na jakąś skuszę. Jestem okropnie ciekawa czy byłaby między nami chemia ;-)

      Usuń
  7. Nie używam kosmetyków tego typu.

    OdpowiedzUsuń
  8. Interesujacy. Ale czy jest tylko jeden kolor czy sa jasniejsze? Bo dla mojego bladziocha moze byc za ciemny.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. M.arty, on po rozprowadzeniu jest niemal przezroczysty więc nie ma problemu z odcieniem. Zresztą jest tylko jedna wersja tej bazy.

      Usuń
  9. Coś dla mnie ;) Ciekawy produkt ;D

    OdpowiedzUsuń
  10. ja jej używam tylko od wielkiego dzwonu – moja mieszana w kierunku tłustej cera nie cierpi zapychania. ale robi bardzo dobre wrażenie, chociaż moim zdaniem nie odstaje jakością od innych podobnych produktów, więc może nie warto aż tyle na nią wydawać? na razie jestem do przodu, bo mam miniaturkę ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Moje cera jest teraz kapryśna, idzie w stronę mieszanej ale nie straszne jej silikony. Ja też zaczęłam od miniaturki, która wygenerowała apetyt na wiécej,

      Usuń
  11. Mam miniaturkę i jestem zadowolona

    OdpowiedzUsuń
  12. Ja bazy pod makijaż (bo pod cienie to już co innego) używam bardzo rzadko, jedynie na jakieś większe, ważniejsze wydarzenia czy imprezy. Ten z Benefitu nie znam, z tego co kojarzę była niedawno w jakiś Boxie (nie pamiętam dokładnie chyba Glossy). Jeśli o makijaż chodzi to ja mam i chwalę sobie bazę z Clarins. Uwielbiam to uczucie tak gładkiej cery po zastosowaniu właśnie bazy. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A możesz coś powiedzieć o ogólnej ofercie Clarins? Przyznam, że nie znam jej i dopiero teraz myśle czy by jej nie poznać.

      Usuń
  13. Lubię porefessional, krzywdy mi się robi a zadanie swoje spełnia bardzo dobrze,podkład również trzyma mi się na niej lepiej :) niedawno zresztą gościła też na moim blogu, ale nie ma co się dziwić produkt bardzo popularny ;)

    OdpowiedzUsuń
  14. Nie znam tego produktu ale widzę warto z nim się zapoznać:).

    OdpowiedzUsuń
  15. ta baza to jak dla mnie kompletny nie wypal ;)
    zapominam jej uzywac, a jak juz uzyje to jakos nie widze roznicy :P
    powtarzam sobie- bede uzywac w lecie, a w lecie...
    zapominam !! ;) sprobuje wykorzystac moja, ale juz nie kupie- dziekuje ;)

    OdpowiedzUsuń
  16. Jestem strasznie ciekawa jak sprawdziłaby się u mnie, ale cena mnie skutecznie od niej odstrasza...poczekam może na jakąś sensowną promocję i wtedy może się skuszę:)

    OdpowiedzUsuń
  17. Na razie szkoda mi kasy na nią bo nie korzystam często z baz pod makijaż :)

    OdpowiedzUsuń
  18. mam miniaturké - baza jest ok ale szalu nie robi. TChyba mam za duzo porów ;D i zbyt mieszaná ceré ;D tak samo dziala nowa baza od L´Oreal Nude Magique i kosztuje jedná trzeca co baza od Benefita.

    OdpowiedzUsuń
  19. Miałam kiedyś próbkę tej bazy i faktycznie ładnie wygładzała skórę. Niestety obawiam się, że przy częstym stosowaniu mogła by negatywnie wpłynąć na stan mojej cery :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Na moją skórę właśnie negatywnie wpływają sylikonowe bazy przy długotrwałym stosowaniu. Niestety, bo wiem jakie świetne efekty dają. Zazdroszczę tym dziewczynom, które mogą z nich korzystać

      Usuń
  20. Po bazy sięgam bardzo rzadko, przede wszystkim ze względu na fakt, iż często mnie zapychają. Na większe wyjścia oczywiście koniecznie muszę użyć i wtedy sięgam po Smashbox :)

    OdpowiedzUsuń
  21. Nie miałam tej bazy, lubię swoją z Daxa, a często zamiast baz sięgam po krem ;)

    OdpowiedzUsuń
  22. Hmm, boję się tych właściwości przesuszających. Poza tym na pewno jest świetna. :)

    OdpowiedzUsuń
  23. Mam ją na chciejliście :-)

    OdpowiedzUsuń
  24. znam ją jedynie z widzenia, ale nie kusi mnie :)

    OdpowiedzUsuń
  25. Mam próbkę tego kosmetyku, ale ze względu na to, że nie używam baz to leży ona w mojej kosmetyczce i jakoś nie przekonuje mnie do siebie..

    OdpowiedzUsuń
  26. Niestety moje przygody z silikonem koncza sie cera jak po ostrzale z dubeltowki. Sadze, ze jednak ten kosmetyk nie bedzie nalezal do moich ulubionych, natomiast jako ciekawostke powiem, ze nafaszerowane po brzegi sylikonem specyfiki warto latem nakladac na nogi i rece, piekny wfekt daja w sloncu.

    Pozdrawiam

    http://kobiecaperspektywa.bloog.pl/

    OdpowiedzUsuń
  27. mam jej miniaturę ale jakoś ciągle nie mogę się zebrać żeby użyć :)

    OdpowiedzUsuń
  28. Wyglada swietnie ;) ja juz ta bazę chce ;)

    OdpowiedzUsuń
  29. Niestety nigdy się z tym kosmetykiem nie spotkałam:(

    OdpowiedzUsuń
  30. ja mam teraz trzy miniatury (dwie porefessional, jedna ta rozświetlająca) i resztkę mojego kochanego shiseido, ale baz używam od wielkiego dzwonu, więc nawet nie umiem się na ich temat wypowiedzieć :P wiem tylko, że bene przy shiseido wypada blado, bo uczucie na ryjku po S. jest nieporównywalne :P

    OdpowiedzUsuń
  31. Lilątko jest gładkie jak aaaksamitttt ;))

    OdpowiedzUsuń
  32. Bazy pod makijaż w mojej kosmetyczce nie zobaczysz. Świadomie z niej rezygnuję. To nie dla mnie. Moje makijaże są bardzo delikatne, i nie czuję potrzeby nakładania warstwy czegoś, czego działanie mnie nie przekonuje.

    OdpowiedzUsuń
  33. Nie używałam nigdy bazy pod makijaż, nawet na większe wyjście radziłam sobie z jakimś lepszym podkładem, ale myślę że wiele osób chętnie by po niego sięgnęło już za samo śliczne opakowanie :P

    OdpowiedzUsuń
  34. Używałam jedynie ta z Soraya. Wszystko ok ale nie zauważyłam aby makijaż dluzej sie trzymał. Bez niej moj makijaż wytrzymuje cały dzien :-)

    OdpowiedzUsuń
  35. Lubię bazy pod makijaż, ale Benefit nie wpasował się w moje potrzeby. Chwalę sobie ofertę MUFE, nie typowo wykorzystuję od czasu Dermalogica Barrier Repair. Mam także limitowaną bazę z Guerlain Tera Ora i trochę żałuję, że nie mam cery w lepszym stanie, nosiłabym ją solo. Za to moim nr 1 stała się wodna baza z Kanebo. Mam ją już 4 miesiące i nie sądzę abym zamieniła na coś innego. Przymierzam się do kolejnego opakowania, bo myślę że na lato zastąpi mi dodatkowo wszelkie nawilżacze.

    OdpowiedzUsuń
  36. Ja mam bazę z INGRID i działa jak ta lala ;)

    OdpowiedzUsuń
  37. o! ..i bardzo dziękuję za recenzję Ci ;) .. bo naprawdę się zastanawiałam czy ją kupić .. i już wiem, że nie... stówka idzie na coś innego... ;)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za każdy komentarz, jest mi bardzo miło, że chcecie mnie czytać :)
Jeżeli podoba Ci się mój blog, zostań ze mna na dłużej i badź moim obserwatorem.

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...