środa, 12 marca 2014

Kolekcja na środę: szminki

To już trzecia części serii postów o moich kosmetycznych zbiorach. Poprzednie, o perfumach KLIK i pędzlach do makijażu pokazały mi, że jest to ciekawy pomysł na serię postów, mogę pokazać, że w domu tak naprawdę nie mam drogerii ale przy okazji dowiaduję się też wiele o Waszych zasobach, o tym co lubicie a co nie do końca przypadło Wam do gustu i skonfrontować to ze swoimi doświadczeniami.
Na dzisiaj przygotowałam kilka zdjęć o wszystkich szminkach, które posiadam. Z jednej strony mam ich sporo ale z drugiej nie są to olbrzymie ilości, każda z nich jest w użyciu i dobrze mi z tą moja gromadką.


Mam 14 szminek. Każdą lubię i każdej używam. Gdyby tak nie było, już dawno podzieliłyby los swoich poprzedników, którzy zostali oddani w lepsze ręce.




Postanowilam zacząć od pojedynczych rodzynków w mojej kolekcji. W sumie jest ich 5 a zaczynając od prawej jest to Gosh ze szminką w odcieniu Sundown. Dość ciekawa pomarańcz, której dokładne testowanie zostawiłam na bardziej słoneczne dni bo to dość wiosenno letni kolor. Pierwsze wrażenia zostawiła dośc pozytywne ale jeszcze przyjdzie na nią czas. Heartbraker z Rimmel gościła u mnie na blogu w zeszłym roku, KLIK. Rzecz dziwna bo wtedy nie byłam z niej zadowolona, po kilku miesiącach dałam jej znowu szansę i było nam lepiej, żeby nie powiedzieć, że dobrze. Przecież tylko krowa nie zmienia zdania. Kolejna szminka to mój hicior z Revlon. Lollipop KLIK jest już na wykończeniu, chyba to wyjaśnia wszystko? Mocna czerwień Blossom Red z Lola, to prezent od siostry, z Hiszpani. Kolor bardzo odważny ale bardzo mój. Ostatnia jest szminka z Inglot o dużo mówiącej nazwie #57, KLIK. Mówiłam to nie raz i powiem jeszcze raz, szkoda, że Inglot nie ma nazw dla swoich odcieni bo numerki są nudne i bezpłciowe.



Nie da się zaprzeczyć, że szminki z MACa to największa grupa w mojej kosmetyczce. Jak za chwilę zobaczycie jestem dość konsekwetna w wykończeniach, które wybieram ale co jakiś czas zdarzają się wyjątki. Pierwszym z nich to Cyber o wykończeniu SatinKLIK. Nie zachwyciła ale mam zamiar dalej walczyć o naszą relację. Kolejny wyjatek to szminka o wykończeniu Cremesheen i idealny nudziak Creme D'Nude. Jedyny taki kolor jaki posiadam i narazie nie potrzebuję wiecej.



Kolejną, trochę wiekszą grupą sa szminki o wykończeniu Amplified. Zaczynając od lewej, Impassioned KLIK, pan doskonały, który bardzo często gościł na moich ustach podczas wakacyjnych imprez. Zaraz obok są jagody z odrobiną śmietany czyli Up the Amp, KLIK. Uwielbiam ten kolor ale mam ochotę na coś jeszcze bardziej fioletowego. Ostatnia, która nie chciała się pokazać na zdjęciu to Girl About Town, KLIK. Dośc odważna mieszanka wybuchowa ale jest moim ideałem.



Nie spodziewałam się, że szminki o wykończeniu Matte są najmocniejszą grupą. Scarlet Ibis pochodzi z limitowanej edycji Marilyn Monroe, KLIK i jest to mocna pomarańczowa czerwień. Zaraz obok niej jest Candy Yum Yum, dający po oczach róż, który wykończeniowo matu nie przypomina. I kolejna szminka z LE Marilyn Monroe czyli Charmed, I'm Sure. Głęboka czerwień, mocno kryjąca i bardzo przyciągająca uwagę. I moje najmłodsze dziecko, Lady Danger, która dopiero przy robieniu zdjęć rzuciła mi się w oczy jako coś podobnego do Sarlet Ibis. Koniecznie muszę zbadać sprawę.

Szminki MAC

Szminki MAC

A na sam koniec zostawiłam już wszystkie moje szminki razem.



Ile pomadek jest w Waszej kolekcji? Jestem ciekawa czy macie ich więcej ode mnie i jak zapatrujecie się na ...zbieranie/chomikowanie/posiadanie kosmetyków? Ile to o wiele za wiele a jaka ilość jest w porządku?

                                                                                                                            Buziaki, 
                                                                                                                Gosia

106 komentarzy:

  1. Więcej ? Ach kochana ja posiadam z 3-4 szminki na krzyż ! :D Garstkę błyszczyków i tonę pomadek ochronnych które ubóstwiam ! :D Odcienie czerwieni masz przepiękne ! ;) Chętnie bym się pokusiła na niektóre ;)
    Co do chomikowania to ostatnio przesadziłam z zapasami kosmetycznymi !! Teraz założyłam sobie reżim i nie kupuję nic ! :D [ zobaczymy jak długo ;D ]

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A widzisz, ja mam bardzo malutko pomadek czy balsamów ochronny więc chyba nam się to wyrównuje przez to? ;-)
      Ciekawa jestem jak bardzo przesadziłaś? Ja teraz też planuję przyhamować z zakupami więc trzymam za nas kciuki :-)

      Usuń
  2. Ja mam jedna, ktora okazala sie nieudanym zakupem. Ja uzywam blyszczykow, mam caly jeden ktorego uzywam non stop i jeden, ktorego uzywam okazjonalnie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Szminka z elf, tak?
      Ja wcześniej byłam bardzo błyszczykowa ale ostatnio mi przeszło.

      Usuń
  3. Ja mam tylko 2 szminki :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Impassioned kiedyś bardzo chciałam mieć, ale wydaje mi się, że jej odcień będzie jednak dla mnie za mocny :( Ja niestety trochę chomikuję przez co uzbierała mi się spora kolekcja szminek, o liczbach lepiej nie wspominać :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wklepany palcem jest jednak bardzo delikatny ale może lepiej upolować coś innego?
      Aaa, to prawda :-)

      Usuń
    2. Wklepanie palcem to zawsze dobry sposób na zbyt mocną szminkę :) Wydaje mi się jednak, że skuszę się na Fanfare, ten odcień od dawna chodzi mi po głowie!

      Usuń
  5. Ten komentarz został usunięty przez administratora bloga.

    OdpowiedzUsuń
  6. Cyber mnie zachwyca! Szkoda, że nie jest taka prosta w obsłudze, ale ten kolor...

    OdpowiedzUsuń
  7. WOW< WOO! ależ masz cudną kolekcję !

    OdpowiedzUsuń
  8. Ale masz piękne te szminki. Większość w takich pięknych soczystych kolorkach chętnie widziałabym u siebie, lub chociażby jakąś jedną z MAC'a. Nie liczyłam nigdy moich szminek, ale trochę ich mam, ale chyba nie więcej niż 20, aż muszę sprawdzić. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też lubisz takie wyraziste kolory?
      Sprawdź, bo jestem bardzo ciekawa :-)

      Usuń
  9. Piekna ta Twoja kolekcja. Wiele z Twych kolorkow sama bym sobie pouzywala.
    Ja nalogowo wrecz zbieram pomadki, takze mam duzo. Nigdy nie liczylam, ale mozliwe, ze miedzy 100 a 200. W sumie szminki i bronzery to takie moje oczko w glowie. Lubie miec ich duzo, w roznych odcieniach, ale w wiekszosci wybieram beze, roze, brazy, fiolety. Nigdy nie sa to czerwienie czy pomarancz. Koral moze byc, ale tylko wtedy kiedy zamiast czerwonych podtonow ma rozowe :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wow, gdybym miała tyle pomadek co Ty to a)w życiu bym się w tym nie odnalazła b) w domu wysłaliby mnie na odwyk. ;-)
      Pokażesz kolekcję fioletów?

      Usuń
  10. Każda z tych szminek jest piękna i jeszcze tak razem zebrane wyglądają obłędnie. Ja mam obecnie tylko 6 i z wszystkich korzystam. Jedynie po Inglota rzadko sięgam, bo wysusza usta.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A w jakich kolorach najlepiej się czujesz?

      Usuń
    2. Najczęściej sięgam po różne odcienie Muave.

      Usuń
  11. Ja mam chyba 10 szminek i kilka błyszczyków, dla większości to pewnie nie jest dużo, ale ja i tak jestem na etapie sumiennego ich denkowania, chociaż nie robię tego na siłę. W sumie lubię każdą pomadkę, którą mam (może z jednym wyjątkiem), jestem zadowolona z kolorów i ich właściwości :)

    Zerknęłam na wszystkie podlinkowane posty i w każdym wybranym przez Ciebie kolorze, w którym się pokazałaś, jest Ci do twarzy :)
    Girl About Town, jak już mówiłam, kupię na pewno. Mam też chęć na jakiegoś delikatnego nudziaka. Posiadam jedną szminkę w takim odcieniu (Vanilla Truffle od Estee Lauder), ale nie do końca się w niej czuję. Na zdjęciach podoba mi się Twoja propozycja - Creme d`Nude, zwróciłam też kiedyś uwagę na Pure Zen, ale na taki zakup bez wcześniejszego przetestowania się nie zdecyduję. Nie chcę kolejnej nude-wtopy ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Myślę, że 10-15 produktów do ust to taka optymalna liczba. Nie za dużo i nie za mało. Ja nie chcę wykroczyć poza tę granicę.
      Dziękuję, możliwe, że to dlatego że zakupy kosmetyczne robię dość świadomie i rzadko spotykaja mnie niemiłe niespodzianki.
      Na pewno będziesz zadowolona z Girl About Town! Ta szminka pięknie wyglada też z błyszczykiem :-)
      Z nudziakami jest chyba więcej kłopotów niż z wyrazistymi kolorami, tak żeby nie było trupio albo zbyt brazowo.

      Usuń
  12. Pomadek mam może z 8, albo 10, chyba z 3 błyszczyki i to tyle:) U mnie głównie pielęgnacja króluje, mam jej mnóstwo - od produktów do demakijażu, po kremy, najmniej mam chyba kremów pod oczy, bo tylko dwa (mam na myśli zapasy oczywiście). Chyba w tym roku już nic nie kupię z pielęgnacji (no, chyba że mi zostanie po jednej sztuce ze wszystkiego) :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A no, ciągle mam przed oczami Twoje ostatnie zakupy ;-)

      Usuń
  13. wow, wow, wow! co moge wiecej powiedziec !! cudowne kolory i cudowne szminki !!

    OdpowiedzUsuń
  14. Zazdroszczę kolekcji MAC :D Wszystkie pomadki piękne :))

    OdpowiedzUsuń
  15. Nie jestem fanka szminek, wole blyszczydla, ale takiego Macowego nudziaka bym przygarnela :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A u mnie błyszczyki poszły w odstawkę, muszę jutro się jakimś pomaziać. Zobaczę czy nadal nam nie po drodze.

      Usuń
  16. Girl About Town jest przepiękna. Czuję, że to będzie pierwsza pomadka MAC, którą kupię :)
    Aktualnie mam fazę na błyszczyki - znowu! :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ciekawe czy Ci się spodoba na żywo :-)

      Usuń
  17. Revlon Lollipop mnie oczarował. Szminki z MACa w większości również ;)

    OdpowiedzUsuń
  18. Widzę, że preferujesz wyraziste i neonowe kolory :) Bardzo fajna gromadka.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jakoś tak bezwiednie lądujà u mnie ale tak, na to wygląda:-)

      Usuń
  19. Najpiękniejszy to Cyber i nude !:)

    http://sayhitocosmetics.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  20. Kolory wszystkich są przepiękne! Takie żywe ;) niestety nie mam dostępu do maca i podziwiam tylko przez Internet :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zawsze można zrobić internetowe zakupy :-D

      Usuń
  21. MACzki są po prostu przepiękne, mam tylko dwie ale wielbię je całym sercem :)

    OdpowiedzUsuń
  22. świetna kolekcja, kilka kolorków bardzo przypadło mi do gustu :)

    OdpowiedzUsuń
  23. Ja mam 7 szminek ;) strasznie spodobał mi się kolor candy yum yum :)

    OdpowiedzUsuń
  24. Piękna kolekcja :). Ładne te MACowe, szczególnie podoba mi się Charmed I'm sure :)

    OdpowiedzUsuń
  25. zazdroszcze kolekcji maca :) pisałas moze juz gdzies o kolorku Cyber? szukam takiego, ale chciałabym zobaczyc, jak wyglada na ustach zanim się na niego skusze ;)

    OdpowiedzUsuń
  26. Łącznie posiadam 7 szmineczek :D Ale prawda jest taka, że od niedawna zaczęłam malować usta i jak na razie szukam odcieni pasujących do mojej karnacji :)

    14 pomadek to wbrew pozorom nie jest dużo. Gdy widzę czasami dziesiątki szminek innych blogerek, których nigdy nie zużyją łapię się za głowę o.O

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A jakie kolory Tobie najbardziej się podobają?

      Hm, to prawda ale chyba to temat na inny post ;-)

      Usuń
  27. lubię Twoje środowe kolekcje :)

    OdpowiedzUsuń
  28. Jejciu ile Maczków! Kolory mocne i wyraziste, czyli takie jak lubię :-) Girl About Town musi być moja ;-)

    OdpowiedzUsuń
  29. Ten komentarz został usunięty przez administratora bloga.

    OdpowiedzUsuń
  30. Szminek posiadam sztuk: 2 z czego pierwsza była gratisem a druga... też była gratisem, Używam ich tylko na imprezę. Coraz bardziej mam ochotę na jakiegoś nudziaka z MAczka...
    Lubię Twoje środowe posty :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A jakie to kolory?
      Czekam aż się skusisz na jakiegoś nudziaka :-)
      Dziękuję Madziu :-*

      Usuń
  31. Niezła kolekcja :) ja mam jakoś 6-7 sztuk, ale najczęściej używam tylko dwóch, a pozostałe leżą i się kurzą ;)

    OdpowiedzUsuń
  32. Akurat szminek nie posiadam zbyt wiele, gdyż niedawno dopiero zaczęłam się nimi malować. Kiedyś używałam tylko i wyłącznie błyszczyki :) A gdybym miała podliczyć, to w tej chwili mam około 12-14, które używam. Nieużywanych staram się szybko pozbywać :D Z Twojej kolekcji posiadam tylko Creme d'Nude. Idealny nudziak :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jak na osobę, która ma mało szminek i tak masz ich więcej ode mnie :-)

      Usuń
    2. No fakt, ale patrząc na Irenkę, która ma pomiędzy 100 a 200, to ja wypadam kiepsko :D

      Usuń
  33. Aż poszłam policzyć... Ale mam mniej więcej tyle co Ty, tylko wszystko z dużo niższej półki cenowej i wszystkie bardzo lubię (tak jak pisałaś - jak nie lubię, to lepiej, żeby znalazła lepszego właściciela :))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cieszę się, że nie tylko ja mam takie podejście :)

      Usuń
  34. JAKIE PIEKNE KOLORKI! CHYBA MUSZE ZAOPATRZYC SIE W WIEKSZA GAME ODCIENI SZMINEK :)


    Buziaki!
    www.nataliamajmonroe.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  35. piękne odcienie, kilka mi się podoba

    OdpowiedzUsuń
  36. kolorki piékne....Impassioned muszé koniecznie kupic

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kup :D my chyba mamy podobny gust pomadkowy?

      Usuń
  37. Nie będę zabierać głosu przy takiej ilości. :)

    OdpowiedzUsuń
  38. Policzyłam i jest...49 sztuk ....a najbardziej i tak lubię róże.... :)Też mam tę Gosh z glossyboxa, ma fajną konsytencję, ale kolor nie mój więc już niedługo moja mama się z nią zaprzyjaźni.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Baaardzo duża kolekcja :)
      Ja trochę nie wiem co zrobić z tą pomadką Gosh bo mam przeczucie, że w lato będzie całkiem ładnie wyglądać.

      Usuń
  39. ja mam szminek chyba 5 lub 6 :D ale najczęściej używam taką z Lancome za 50 zł na Allegro kupioną, szminek z Maca nie mam i jakoś nie ciągnie mnie do nich:)

    OdpowiedzUsuń
  40. Super kolekcja :) sama miałam kiedyś tyle co Ty albo nawet więcej, ale zlikwidowałam swoją kolekcję tylko do tych których faktycznie używam :)

    OdpowiedzUsuń
  41. piękne :D niestety nie mam odwagi do tak żywych kolorów na ustach :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A może jednak byś się na jeden skusiła?

      Usuń
  42. Piękne kolory, kilka wpadło mi w oko :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Inglot 57, MAC Impassioned, Charmed I'm sure i Rimmel Heartbreaker :)

      Usuń
  43. bardzo bogata kolekcja :)
    Zapraszam do siebie :)

    OdpowiedzUsuń
  44. ja mam na razie tylko jedną xd
    ale będę miała więcej, dużo więcej!

    OdpowiedzUsuń
  45. cudowne <3 ja ostatnio czaję się na Impassioned ;)

    OdpowiedzUsuń
  46. Cudne kolorki:) szkoda, że ja nie mogę się przekonać do ciemnych ust u siebie, ale mam kilka szmineczek w szufladzie... czekają na lepsze czasy:)

    OdpowiedzUsuń
  47. Oj masz tych MACzków :) Piękna kolekcja :)

    OdpowiedzUsuń
  48. Ten post wywołał u mnie nieodpartą chęć pójścia do MAC i kupienia szminki. Cudownie:)
    emmersonn.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  49. Okej - Maczki wzbudziły mój ślinotok - ja mam aż dwa :D hahhaa ale są WYBITN E
    Wiesz - we wszystkich kolorach Cię widzę ..są takie Twoje :)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za każdy komentarz, jest mi bardzo miło, że chcecie mnie czytać :)
Jeżeli podoba Ci się mój blog, zostań ze mna na dłużej i badź moim obserwatorem.

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...