wtorek, 11 marca 2014

L'Oreal Color Riche - lakiery do paznokci

Jakiś czas temu w gratisie do zakupów dostałam pudełeczko z kosmetykami L'Oreal. W owym pudełeczku znalazły się dwa lakiery do paznokci Color Riche. I już miałam klepnąć o nich kilka słów na blogu ale jakoś się tak złożyło, że nie klepnęłam, potem lakiery poszły w odstawkę i wyciągnęłam je znowu kilka dni temu. I dobrze, że nie napisałam o nich od razu bo zdążyłam zmienić o nich zdanie.



Lakiery Color Riche nigdy mnie nie kusiły, nie podobał mi się wybór kolorów, który według mnie jest uboższy od Essie i jego cena. Tak, te małe buteleczki są poręczne i można myśleć, że kiedyś je wykończymy. Ale lakiery L'Oreal mają 5ml i kosztują niecałe 8 euro a Essie 15/13.5 ml i kosztują 10 euro. Dlatego tutaj wybieram Essie.


Pędzelek jest przyjemny w użyciu, ale tradycyjnie, trochę zbyt szeroki na moją dość wąską płytkę. 


Na pierwszy ogień poszedł wtedy 617 You Are Worth It taki gołębi kolor, który mnie oczarował. Zwykły siwulec ale jednak miał to coś. Najbardziej zaskoczyła mnie trwałość tego lakieru bo wyciągnęłam z niego 4 dni bez startych końcówek. Przy aplikacji trochę smużył ale łatwo opanowałam sytuację.


Za to 211 Opulent Pink to trochę wielowymiarowy kolor, z każdej strony wygląda inaczej. Raz bardziej różowo, raz bardziej czerwono, żeby za chwilę wpaść w soczystą fuksję. Co z tego, skoro odprysł zaraz na drugi dzień? 



Nie jestem zadowolona z tych lakierów, gdyby były tańsze miałabym o nich o wiele lepsze zdanie. Wiem, że wiele z Was je lubi. Zdradzicie mi jakie kolory Was oczarowały? 

                                                                                                   Buziaki, 
                                                                                             Gosia

77 komentarzy:

  1. też mam odcień 211. musiałam sprawdzić bo mój wygląda trochę inaczej jest to fuksjowy róż a nie czerwień. kolor rzeczywiście jak kameleon, zmienia się i jest wielowymiarowy, ja lubię ten lakier choć trwałością nie powala

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Według mnie nie jest to czysta czerwień ale coś bliskiego, wpadającego w czerwień.

      Usuń
  2. Podoba mi się szary :) Jakoś nie jestem przekonana do noszenia czerwonych paznokci.

    OdpowiedzUsuń
  3. szary faktycznie ma w sobie 'to coś' :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Jeszcze nie miałam lakieru Loreal z tej serii. Bardzo spodobał mi się You Are Worth It, ale skoro piszesz, że jakość przeciętna, to odpuszczę. Wolę zaoszczędzić na kolejnego Essiaka, bo też mają duży wybór przyjemnych odcieni szarości.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja dlatego wolę Essie, cenowo tak samo a wybor odcieni jest o wiele większy.

      Usuń
  5. Gosiu oba piekne kolorki i oba chętnie bym przetestowala na sobie. Z tej serii mam nudziaka nie pamietam nazwy ale jest świetny ;)

    OdpowiedzUsuń
  6. Za taką cenę to faktycznie średniaki ;/

    OdpowiedzUsuń
  7. Łee, kolory fajne, ale jakość nie równa się cenie. Szkoda :(

    OdpowiedzUsuń
  8. Nie miałam jeszcze żadnego Loreala, chyba za bardzo szaleję za Essie ;-)

    OdpowiedzUsuń
  9. skusiłam się tylko na jeden kolor - dla koloru ;) uważam jak Ty, chociaż małe i ta świadomość wykończenia lakieru to z ceną nie przemawiają do mnie i już.

    OdpowiedzUsuń
  10. nie miałam tych lakierów :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Ja należę do fanek tej serii. Pasuje mi w nich wszystko :) Świetne pędzelki, małe buteleczki, które faktycznie jestem w stanie zużyć i dobra trwałość. Ja mam odcień 401 Rouge Pin Up, a moja Mama prezentowany przez Ciebie 211 Opulent Pink i coś z Berry :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dostałam w pudełeczku 401 ale jeszcze nie testowałam. Mam nadzieję, że u mnie się sprawdzi bo wygląda na śliczny kolor :-)

      Usuń
    2. Widzę, że ta seria ma prawie tyle samo zwolenników co przeciwników :)

      @Planetka, co jeszcze dostałaś w pudełeczku?

      Usuń
  12. Mam chyba 2 lub 3 lakiery tej firmy, jak dla mnie zwykły lakier, szału nie robi ;)

    OdpowiedzUsuń
  13. uwielbiam te lakierki! ;) u mnie trzyma się mega długo, ale najczesciej poluje na promocje :)

    OdpowiedzUsuń
  14. Podobała mi się bardzo pastelowa seria tych lakierów.
    Ale ten gołębi kolor też jest przyjemny :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pastele mogłyby i mnie zainteresować ale kończe narazie znajomość z L'Oreal.

      Usuń
  15. Wolę Essie, kolory śliczne ale za tą cenę wolę lepszą jakość. :)

    OdpowiedzUsuń
  16. podobają mi się! Fakt ich cena jest bardzo zawyżona, jednak z krycia i trwałości jestem zadowolona :)

    OdpowiedzUsuń
  17. Odpowiedzi
    1. Chyba jedyny szarak w mojej kolekcji.

      Usuń
  18. Łoj ta czerwień jest piękna!

    OdpowiedzUsuń
  19. Nie miałam żadnego lakieru z L'oreala więc nic nie polecę.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A jakie firmy możesz polecic najbardziej?

      Usuń
    2. Moje ulubione lakiery są a China Glaze :) Jeszcze niedawno miałam ich około 30 :D Ale uszczupliłam nieco swoją kolekcję. Drugą ulubioną marką jest zdecydowanie Essie :) Z droższych Dior, a z tańszych bardzo pozytywnie zaskoczyły mnie lakiery z Golden Rose.

      Usuń
  20. czerwień piękna, szkoda, że tak szybko odprysnęła

    OdpowiedzUsuń
  21. Na zdjęciu Opulent Pink wygląda naprawdę bardzo ładnie, szkoda tylko, że jest taki nietrwały. Swoją drogą zawsze mnie zastanawiało, jak to się dzieje, że z dwóch lakierów z tej samej firmy i serii jeden może być super trwały, a drugi wcale. Przecież składy mają chyba identyczne! :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wiesz, że dopiero teraz do mnie to dotarło? Masz rację, to jest zadziwiające i chętnie dowiedziałabym się co za tym stoi.

      Usuń
  22. Nie warte swojej ceny ale kolorki fajne ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zdecydowanie mają zbyt wygórowaną cenę.

      Usuń
  23. Nie miałam jeszcze tych lakierów, bo jakoś ta cena mnie nie przekonuje ;) ten czerwony kolor mi się bardzo podoba ;)

    OdpowiedzUsuń
  24. Piękny szary a cena miazdzy :D Bardzo interesujący blog-więc obserwuję ; )

    http://sayhitocosmetics.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  25. Nie miałam lakierów z Loreala, i po Twoim poście raczej na pewno się na nie nie skuszę...za taką cenę taka kiepska trwałość...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A masz jakiś ulubieńców pod tym wzgledem?

      Usuń
  26. ładne kolorki ale ja wolę lakiery z Golden Rose :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mam jeden z GR i bardzo go lubię :)

      Usuń
  27. Ta czerwień jest obłędna, aż hipnotyzuje! Nie miałam tego lakieru, ale aż mnie korci.

    OdpowiedzUsuń
  28. Ja mam 3 lakiery z tej serii i bardzo je lubię, głównie za kolory :)
    mam 503, 304 i 109.

    OdpowiedzUsuń
  29. Nie mialam lakierow z tej serii, ale podobne kolory ma z Essie

    OdpowiedzUsuń
  30. Ja je kocham. Listę kolorów mam w excelu bo długa :p

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mogłam się tego spodziewać :D

      Usuń
    2. mogę je odkupić i CI ulżyć :P

      Usuń
  31. Ja nie mam ani jednej sztuki, więc się nie wypowiem, ale kilka kolorków bardzo mi się podoba :) Podobnie jednak uważam, że cenowo nie wypadają korzystnie, chyba, że kupowane na jakichś sporych promocjach, czy innych outletach.

    Mnie jakoś nigdy nie męczyła świadomość, że 'dużego lakieru pewnie nigdy nie zużyję'. Przeciwnie - zawsze wolałam kupić większą buteleczkę, bo zwykle takie są bardziej poręczne w obsłudze. Poza tym, z ich denkowaniem nie mam większych problemów, gdyż wszystkie moje lakiery są w regularnym użytku, a ponadto staram się wybierać takie marki, które nie zgęstnieją mi po kilku miesiącach. A gdy czuję, że coś się u mnie marnuje, zwyczajnie dzielę się swoimi dobrami z innymi - i każdy jest wtedy zadowolony :))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wychodzę z takiego samego założenia co Ty. Jestem zazwyczaj świadoma tego co kupuję, kolorów i wykończenia i wybieram tylko to co wiem, że będę regularnie używać. Jeżeli dostaje coś w pudełkach typu GB i nie do końca mi to pasuje, oddaję w lepsze ręce.
      W dodatku nie mam zbyt wielu lakierów do paznokci. Na pewno mniej niż 20 i każdy jest w użyciu, a ja nie ma problemów z wybraniem koloru :)

      Usuń
  32. Jakie ładne zdjecia <3 ten różowy mi się podoba :)

    OdpowiedzUsuń
  33. Ostatnio coraz częściej spoglądam na te lakiery, muszę spróbować! :)

    OdpowiedzUsuń
  34. Serio 10 Euro?! Tutaj w Niemczech kosztują 7,95, a L'Oreal chyba 5,95...
    Szarak jest śliczny :)

    OdpowiedzUsuń
  35. obydwa kolorki bardzo mi się podobają :)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za każdy komentarz, jest mi bardzo miło, że chcecie mnie czytać :)
Jeżeli podoba Ci się mój blog, zostań ze mna na dłużej i badź moim obserwatorem.

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...