I jest! Mój pierwszy filmik na YouTube! Mówię od razu: tej kamery nie używałam od dwóch lat i nie wiem jak zmienić jej ustawienia żeby było lepiej, nie potrafią ciąć, kleić i wyklejać wpadek i słychać tam uciszanie w tle a także widać jak siostra rozciąga kopyta. Nie pozostaje mi nic innego jak się z tego śmiać i mam nadzieję, że i może Wam poprawię tym humor ;) Wiem, że nie jest to jeszcze to czego będę wymagać od mojego kanału.
Przygotowałam też filmik o kosmetycznych nowościach lipca ale ten pojawi się dopiero za 2-3 dni. O ile będziecie chciały go obejrzeć ;)
Dajcie mi znać czy podoba się Wam taka forma denek/nowości/tagów i zapraszam Was do odwiedzenia konta LilOddiette na YouTube :)
Buziaki,
sobota, 3 sierpnia 2013
wtorek, 4 czerwca 2013
Nowości maja
Korzystając z wolnej chwili przygotowałam post z nowościami maja :) Jest tego sporo ale większość to prezenty, moich zakupów jest malutko - ale nie miałam czasu na szaleństwa przygotowując się do egzaminów. Żeby nie przedłużać: tak prezentują się moje nabytki w tym miesiącu
Robiąc zdjęcia postanowiłam podzielić nowości na źródło pochodzenia aniżeli na 'tematykę', dlatego pierwsza grupka wygląda tak
Pierwsza paczuszka przyleciała ode mnie od Cullen KLIK. Znalazłam w niej żel do powiek i pod oczy ze świetlikiem lekarskim od FlosLek. Jest już w użyciu i za jakiś czas przyjdzie na niego kolej na moim blogu. Lakier do paznokci Bell ma świetny kolor, lubię róże :) Mydełko różane Alterry przeraża mnie swoim zapachem, nie do końca przepadam za różanymi zapachami ale chętnie sprawdzę czy przypadnie mi do gustu. Maseczka do twarzy z Ziaji już czeka na swoją kolej, czeka mnie teraz sporo stresów więc na pewno sprawdzę czy uda mi sie odstresować.
Kolejna paczuszka z cudeńkami przyszła od mojej imienniczki, Małgosi, KLIK. I tak dostałam od niej peeling do ciała Balea, ma śliczny zapach! Krem/masło kakaowe do twarzy Ziaji to coś o czym od dawna słyszałam ale nie dane mi było jeszcze go kupić. Szampon do włosów Alterry też znam z blogów i cieszę się, że do mnie trafił. Rosyjski peeling do twarzy Organic Therapy to kolejne cudeńko, które czeka w kolejce do zużycia, próbuję teraz wykończyć czyścik LUSHa. Pozostając przy Alterrze - krem do rąk o którym czytałam złą recenzję kilka dni temu więc na pewno poddam go dogłębnym testom żeby wyrobić sobie o nim opinię, Żeby tego było mało dostałam od Gosi żel do mycia twarzy Synergen. Teraz używam żelu Green Pharmacy więc ten poczeka na użycie jeszcze jakiś czas. Perfumowany balsam do ciała Lady Rebel z Mango - pachnie przecudnie! Żebym ja jeszcze miała czas i cierpliwość do smarowania się takimi kosmetykami. Rozświetlające serum do twarzy Lierac, użyłam już kilka razy ale nie było to przyjemne spotkanie. Dam mu jeszcze szansę ale watpię, że się polubimy. A na koniec, Gosia - od Gosi dla Gosi, czyli blogerski lakier Wibo.
Prezenty od dziewczyn sprawiły mi wielką przyjemność, dziękuję!
Na sam koniec zostawiłam rzeczy, które sama sobie sprezentowałam. Jak już wspomniałam nie ma tego dużo w tym miesiącu.
Zdążyłam pokazać Wam już na blogu kilka z tych rzeczy: MACowy rozświetlacz KLIK, bronzer KLIK i lakier do paznokci KLIK. Mam też MACowe cienie do powiek w odcieniu Satin Taupe, Grain i Sketch. Sketch tak mi się spodobał, że postanowiłam podarować i Wam ten odcień, jak wiecie nie do końca przeżył podróż ale jeżeli macie na niego ochotę zapraszam Wam do rozdania, które zostało przedłużone do soboty. Nawilżający korektor pod oczy Fake Up, BeneFitu sprawił, że od kilku tygodni używam tylko jego. Tusz do rzęs Tony Molly, urzekł mnie swoim wyglądem - ale za mnie to kociara. Krem do rąk i balsam do ust Nadur, to moje hity! Mają świetne składy i świetnie działanie :)
O czym chcecie przeczytać? Dajcie mi znać :)
Buziaki,
Robiąc zdjęcia postanowiłam podzielić nowości na źródło pochodzenia aniżeli na 'tematykę', dlatego pierwsza grupka wygląda tak
Pierwsza paczuszka przyleciała ode mnie od Cullen KLIK. Znalazłam w niej żel do powiek i pod oczy ze świetlikiem lekarskim od FlosLek. Jest już w użyciu i za jakiś czas przyjdzie na niego kolej na moim blogu. Lakier do paznokci Bell ma świetny kolor, lubię róże :) Mydełko różane Alterry przeraża mnie swoim zapachem, nie do końca przepadam za różanymi zapachami ale chętnie sprawdzę czy przypadnie mi do gustu. Maseczka do twarzy z Ziaji już czeka na swoją kolej, czeka mnie teraz sporo stresów więc na pewno sprawdzę czy uda mi sie odstresować.
Kolejna paczuszka z cudeńkami przyszła od mojej imienniczki, Małgosi, KLIK. I tak dostałam od niej peeling do ciała Balea, ma śliczny zapach! Krem/masło kakaowe do twarzy Ziaji to coś o czym od dawna słyszałam ale nie dane mi było jeszcze go kupić. Szampon do włosów Alterry też znam z blogów i cieszę się, że do mnie trafił. Rosyjski peeling do twarzy Organic Therapy to kolejne cudeńko, które czeka w kolejce do zużycia, próbuję teraz wykończyć czyścik LUSHa. Pozostając przy Alterrze - krem do rąk o którym czytałam złą recenzję kilka dni temu więc na pewno poddam go dogłębnym testom żeby wyrobić sobie o nim opinię, Żeby tego było mało dostałam od Gosi żel do mycia twarzy Synergen. Teraz używam żelu Green Pharmacy więc ten poczeka na użycie jeszcze jakiś czas. Perfumowany balsam do ciała Lady Rebel z Mango - pachnie przecudnie! Żebym ja jeszcze miała czas i cierpliwość do smarowania się takimi kosmetykami. Rozświetlające serum do twarzy Lierac, użyłam już kilka razy ale nie było to przyjemne spotkanie. Dam mu jeszcze szansę ale watpię, że się polubimy. A na koniec, Gosia - od Gosi dla Gosi, czyli blogerski lakier Wibo.
Prezenty od dziewczyn sprawiły mi wielką przyjemność, dziękuję!
Na sam koniec zostawiłam rzeczy, które sama sobie sprezentowałam. Jak już wspomniałam nie ma tego dużo w tym miesiącu.
Zdążyłam pokazać Wam już na blogu kilka z tych rzeczy: MACowy rozświetlacz KLIK, bronzer KLIK i lakier do paznokci KLIK. Mam też MACowe cienie do powiek w odcieniu Satin Taupe, Grain i Sketch. Sketch tak mi się spodobał, że postanowiłam podarować i Wam ten odcień, jak wiecie nie do końca przeżył podróż ale jeżeli macie na niego ochotę zapraszam Wam do rozdania, które zostało przedłużone do soboty. Nawilżający korektor pod oczy Fake Up, BeneFitu sprawił, że od kilku tygodni używam tylko jego. Tusz do rzęs Tony Molly, urzekł mnie swoim wyglądem - ale za mnie to kociara. Krem do rąk i balsam do ust Nadur, to moje hity! Mają świetne składy i świetnie działanie :)
O czym chcecie przeczytać? Dajcie mi znać :)
Buziaki,
Subskrybuj:
Posty (Atom)