niedziela, 26 października 2014

Różowy miesiąc / MAC, Candy Yum Yum

Niedzielne, różowe posty to idealna okazja żeby pokazać Wam moją ukochaną MACową szminkę! Intensywny, neonowy a nawet żarowiasty róż, taka jest Candy Yum Yum (86zł/3g) a jej matowe wykończenie jeszcze bardziej podkreśla jej jaskrawość.
 

O dziwo, świetnie czuję się w tym kolorze, noszę go niezależnie od pory dnia lub nocy. Mimo matowego wykończenia Candy Yum Yum nie wysusza ust, nie podkreśla żadnych niedoskonałości. Z łatwością sunie po ustach, jest idealnie napigmentowana. Zapomniałabym! Jej trwałość jest fenomenalna. 10 godzin bez żadnych poprawek, za to z piciem i jedzeniem to jej rekord.
Uwielbiam ten kolor i polecam go każdemu kto choć trochę lubi pomadki, które zwracają na siebie uwagę. Zresztą, same zobaczcie jak wygląda!





niedziela, 5 października 2014

Różowy miesiąc / MAC, Dainty

Kilka dni temu wkroczyliśmy w różowy miesiąc. Październik jak co roku to miesiąc walki z rakiem piersi. Nie będę tu jednak pisać o profilaktyce bo nie zrobiłabym tego w profesjonalny sposób, to zostawię komuś innemu, kto zrobi to o wiele lepiej. Różową wstążką na moim blogu stanie się coniedzielna seria postów o różowych kosmetykach. I tych w różowych opakowaniach i takich o różowym kolorze, ot, tak po prostu. Różową serię otworzy róż do twarzy ale nie w pełni różowy, tak żeby nie było zbyt słodko i mdło.


Mowa tu MAC Mineralize Blush w odcieniu Dainty (113zł/3.5g),  do którego mam spory sentyment bo to mój pierwszy MACowy róż. I mimo że po pewnym czasie oddałam go siostrze to często myślę, że chyba do niego wrócę, jedynie moja już spora kolekcja tego typu kosmetyków mnie od tego pomysłu odciąga.


Dainty to bardzo jedwabisty, mocno napigmentowany i delikatny w dotyku różowo morelowy róż. Zatopione w nim złote drobinki są delikatne ale efektownie rozświetlają twarz zostawiając na niej perłowy połysk. Bez wątpienia to bardzo uniwersalny kolor, który będzie pasował niemal każdemu. Po wypiekanym produktcie można by się spodziewać, że będzie suchy i twardy. Jednak Dainty jest jak masło, łatwo nabrać go na pędzel i zaaplikować na twarz. 


Mimo swojej dobrej pigmentacji nie zrobimy sobie nim brzydkich, ciemnych placków na policzkach. Efekt jest bardzo delikatny ale trzyma się na twarzy cały dzień. Bardzo dobrze współpracuje z każdym podkładem z mojej kolekcji. Nakładam go MACowym pędzlem 116, świetnie się razem dogadują. 


Uwielbiam go za nietuzinkowy kolor, piękny i rozświetlony efekt na twarzy, niesamowitą wydajność i  niebywałą trwałość. To dzięki temu Dainty zachęcił mnie do dalszej eksploracji MACowych produktów do twarzy. 

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...