Nie żałuję tego, że ją kupiłam ale jestem rozczarowana trzema cieniami z tej paletki, chodzi mi tutaj o Venus, Foxy i Walk of Shame. O ile na zdjęciu można zauważyć różnicę o tyle na oku to jeden pies. Te trzy kolory zlewają się ze sobą, niczym się nie odróżniają.
Trochę szkoda, że UD nie wybrało dla nas innych odcieni, tak naprawdę płacąc za paletkę z 6 kolorami do użytku mamy tylko trzy - cztery z nich. Całe szczęście, że fortuny nie kosztuje. Do tego jest mała i poręczna, można wrzucić ją do torebki a lusterko to dodatkowy bonus, kiedy musimy 'sprawdzić' nasz makijaż.
mrMajlajf, z tego co pamiętam, też ma podobne zdanie o tej paletce, trochę mi ulżyło wiedząc, że jasne kolory nie przypadły mu do gustu bo byłam już skłonna pomyśleć, że trafił mi się felerny egzemplarz ;)
Jakby nie było, jestem na tak i bardzo chętnie po nią sięgam każdego ranka a Wy co myślicie o Naked Basics?
Buziaki,
